Aby zachęcić Państwa do przeczytania tego artykułu, chciałbym na samym początku przytoczyć trochę danych statystycznych z branży ubezpieczeniowej – co prawda dotyczą one USA, ale na pewno odzwierciedlają skalę problemu obejmującego również Polskę. 

Przedmiotem analizy jest stan posiadania osób 65-letnich, które zaczęły pracować w wieku 21 lat. Ich wynik finansowy po prawie 40 latach pracy przedstawia jak w zamieszczonym wykresie:

Okazuje się również, że większość przedstawicieli wyżu demograficznego planuje pracować po siedemdziesiątce. Dlaczego ? To proste. Otóż nie odłożyli oni dość pieniędzy, żeby móc przestać pracować. Jak to kiedyś powiedział najbogatszy człowiek świata, John D.Rockefeller, „nie staniesz się bogatym dzięki swoim zarobkom, lecz dzięki swoim oszczędnościom”. Jeśli chcesz wiedzieć, w jakim kierunku zmierzają Twoje finanse, to proponuję zadać sobie kilka pytań:

  • Ile zarabiałem, gdy zaczynałem moją karierę, gdy otwierałem moją pierwszą firmę ?
  • Ile zarabiam obecnie ?
  • Ile w międzyczasie zarobiłem pieniędzy (łączne dochody) ?
  • Ile obecnie posiadam łącznie pieniędzy ?

To pytanie można zadać sobie w inny sposób, być może bardziej obrazowy: jeśli dziś zaprzestałbym prowadzić firmę lub chodzić do pracy, to jak długo mógłbym żyć na satysfakcjonującym mnie poziomie dzięki zgromadzonym środkom, bez konieczności wyprzedaży posiadanego majątku?

W prosty sposób odpowiada na to pytanie znany niemiecki mentor w zakresie finansów osobistych, Bodo Schaefer, który w książce „Droga do finansowej wolności” definiuje trzy poziomy indywidualnego zabezpieczenia finansowego, do którego powinien dążyć każdy z nas, według poniższej kolejności:

  • Plan finansowy nr 1: „osłona finansowa”: są to środki, za które „kupisz czas” w przypadku niespodziewanej sytuacji, uniemożliwiającej Ci osiąganie dochodów w tym przejściowym okresie (np. zwolnienie z pracy, ciężka choroba, konieczność likwidacji firmy). Zgromadzone na ten cel pieniądze powinny pozwolić Ci dostosować się do nowej rzeczywistości. Ich poziom można określić, mnożąc wysokość miesięcznych wydatków przez liczbę miesięcy, na które mają wystarczyć (optymalnie: przynajmniej przez rok)
  • Plan finansowy nr 2: „bezpieczeństwo finansowe”: jest to taki kapitał, który rozsądnie zainwestowany przyniesie Ci miesięcznie takie odsetki, które pozwolą na stałe pokrycie Twoich obecnych miesięcznych wydatków. Przy założeniu średniorocznej historycznej stopy zwrotu z inwestycji kapitałowych równej 8 %, wysokość wymaganego tu kapitału obliczamy w sposób następujący:
  • Bezpieczeństwo finansowe = obecne miesięczne wydatki x 150
  • Plan finansowy nr 3: „wolność finansowa”: Obliczamy go w podobny sposób, jak w przypadku „bezpieczeństwa finansowego”, z tą jednak różnicą, że zamiast obecnych miesięcznych kosztów życia wstawiamy tu pożądane miesięczne wydatki, w związku z czym wzór wygląda następująco:
  • Wolność finansowa = pożądane miesięczne wydatki x 150

Plan wydaje się dość prosty, co nie oznacza automatycznie, że jest łatwy. Chociażby z jednego prostego powodu: najpierw trzeba podjąć decyzję. Tym bardziej, że jeśli nie znajdziemy prawdziwego motywu, dla którego mamy budować własne „konto finansowej wolności”, to nici z naszego planu.

Poniżej przytaczam kilka sugestii i spostrzeżeń, które mogą pomóc przy podjęciu decyzji odnośnie budowania prywatnego kapitału:

  • Najpierw płacę sobie: Kto jest najważniejszą osobą w Twoim życiu ? Odpowiedz sobie szczerze na to pytanie - Ty sam. Skoro tak jest, to dlaczego w momencie gdy otrzymujemy swoje wynagrodzenie (w pracy, swojej firmie) to najpierw płacimy innym osobom, instytucjom, sklepom za otrzymane rzeczy i usługi (abonamenty, rachunki, kredyty, leasing, zakupy… itd.), a dopiero na samym końcu (pod warunkiem, że coś zostało) płacimy sobie (patrz: oszczędzamy) ?
  • Jeżeli chcesz to zmienić raz na zawsze, to powinieneś zrobić prostą rzecz: zmienić kolejność dysponowania Twoimi pieniędzmi – najpierw płacisz sobie, a dopiero potem innym.
  • Płacę sobie systematycznie: Czy sportowiec jest w stanie osiągać dobre wyniki na zawodach, trenując od czasu do czasu ? Czy przedsiębiorca może rozwinąć swoją firmę, angażując się w nią tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę? Takich przykładów można przytoczyć niezliczoną ilość. Dlaczego więc inne zasady miałyby panować w inwestycjach, budowaniu własnego kapitału ?
  • Tak jak w innych dziedzinach życia, tak w oszczędzaniu również musimy być systematyczni, żeby osiągnąć sukces. Jeśli potrafimy regularnie opłacać rachunki, raty kredytów i inne stałe płatności, to czy nie jesteśmy w stanie również regularnie oszczędzać ?
  • Płacę sobie przynajmniej 10% swoich dochodów: tyle uznaje się za poziom oszczędzania, który w dłuższym okresie czasu może mieć dla nas odpowiednie znaczenie. Jednym słowem, jeśli oszczędzamy, to nie może to być ani za dużo, ani za mało w stosunku do naszych dochodów. Nie za dużo, bo oszczędzanie ma być przyjemne, nie za mało – bo nie chodzi tu o stworzenie sobie „psychologicznego alibi”, tylko o zgromadzenie konkretnej sumy, która będzie adekwatna do naszych aspiracji.
  • „Ale ja nie mam z czego oszczędzać”: Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile pieniędzy wydajesz na rzeczy, które po jakimś czasie okazują się niepotrzebne, żałujesz ich zakupu albo bez których poradziłbyś sobie bez trudu ? Czy wiesz jaką to stanowi część Twoich dochodów ? Jako konsultant finansowy, często zadaję to pytanie moim rozmówcom i nierzadko słyszę odpowiedzi, że takich wydatków jest może 15%, 20%, nawet 30% !. Jeśli jeszcze tego nie robiłeś, to sugeruję Ci przeprowadzić taką analizę Twoich wydatków (przez np. 2, 3 miesiące), żeby przekonać się, ile możesz systematycznie oszczędzać, bez wpływu na poziom jakości Twojego życia.
  • To do Ciebie należy znalezienie odpowiedzi na pytanie: czy wolisz dziś odczuć dodatkową natychmiastową przyjemność, (związaną z zakupem jakiejś rzeczy lub usługi) czy już teraz chcesz zacząć wyrabiać w sobie nawyk systematycznego oszczędzania, które przyniesie Tobie odroczone w czasie, ale długotrwałe korzyści ?
  • „Ja wszystkie środki inwestuję w firmę”: być może Twoja firma znajduje się obecnie w bardzo korzystnym okresie, ale pamiętaj, że tak postępując uzależniasz siebie od jednego źródła dochodu, jakim jest Twoja firma. Poza tym jedną z najczęstszych przyczyn bankructw firm jest brak płynności finansowej. Zatem posiadanie odpowiedniego prywatnego kapitału (oddzielonego od majątku firmy) może znacząco ułatwić funkcjonowanie przedsiębiorcy w przyszłości, będąc buforem chroniącym go przed zawirowaniami w gospodarce, mogącymi dotknąć jego firmę.
  • „Będę oszczędzać gdy będę mieć wolne środki, nadwyżki”: czy zauważyłeś, że wszechświat nie toleruje próżni ? Że posprzątane biurko jakoś mimowolnie zapełnia się z dnia na dzień papierami ? Tak samo dzieje się z naszymi pieniędzmi. Jeśli nasze środki od razu nie zostaną zagospodarowane, zaoszczędzone, niemal za chwilę pojawia się jakaś „pilna” potrzeba, która powoduje, że już nie mamy „problemu” wolnych środków. W związku z czym okazuje się, że pojęcie nadwyżki jest czysto iluzoryczne. I jeśli mówimy, że zaczniemy oszczędzać, kiedy pojawią się wolne środki, to oznacza, że oszukujemy samych siebie.
  • Jeśli inwestujesz długoterminowo, inwestuj agresywnie: mimo zawirowań na rynkach finansowych, które towarzyszą im od początków ich istnienia, rynek akcji w długim okresie czasu przynosi atrakcyjniejsze stopy zwrotów od inwestycji w mniej zmienne aktywa. Kiedy rynek finansowy podlega wahaniom i rosną u Ciebie emocje, pamiętaj o swoim celu: po co inwestujesz, jaki jest horyzont czasowy Twojej inwestycji?

Powyższy wykres ukazuje różnicę w wyniku na inwestycji w klasyczny polski fundusz akcyjny (tu: Esalians Akcji) i w fundusz odpowiadający lokacie bankowej (tu: Esalians Pieniężny) za minione 15 lat. Jak widać, cierpliwość popłaca.

  • „Bądź ostrożny, gdy inni są chciwi i bądź chciwy, gdy inni są ostrożni”: to słowa największego inwestora giełdowego i jednego z najbogatszych ludzi na świecie, Warrena Buffeta. Mówiąc inaczej, kupuj gdy jest tanio, sprzedawaj gdy jest drogo. Większość ludzi inwestujących w agresywne instrumenty finansowe nie stosuje jednak tej zasady, ponieważ podlega emocjom. W związku z czym inwestują „na górce i sprzedają „na dołku”, patrząc na wyniki minionych okresów. I na tym tracą. Dlatego tu powinieneś zachowywać się inaczej niż stado, bo to jednak 10 procent ludzi posiada 90 procent światowego bogactwa, a nie na odwrót.

„ Rynki byka rodzą się na pesymizmie, wzrastają na sceptycyzmie, dojrzewają na optymizmie i umierają na euforii. Czas maksymalnego pesymizmu jest najlepszym czasem na kupno, a czas maksymalnego optymizmu jest najlepszym czasem na sprzedaż”.

Sir John Templeton

(założyciel funduszy Templeton)

Zgodnie z powyższym, czas kryzysu jest najlepszym momentem na rozpoczynanie bądź wchodzenie w inwestycje. Dziś mamy do czynienia z rynkiem kupującego i to kupujący dyktują warunki na rynku. Rozpoczynając inwestycje w okresach spowolnienia mamy dużą szansę, że zakupione aktywa nie będą przewartościowane i przyniosą oczekiwane stopy zwrotu.

Dziś otwierają się nowe możliwości inwestycyjne: nadszedł idealny czas na rozpoczęcie inwestycji.

Autor powyższego artykułu jest właścicielem firmy FHU Diament, która opierając się na własnych doświadczeniach, pomaga swoim klientom w budowaniu ich prywatnego zaplecza finansowego.